Sądeccy Żołnierze Wyklęci

image_pdfimage_print

Komuniści, każdego kto nie identyfikował się z systemem wskazywali jako przeciwnika.  Zwalczano nie tylko żołnierzy niepodległościowych, także chłopów, czy zwykłych ludzi.

Pamięć o zbrodniach komunistycznych z lat 1945 – 1956 przez długie lata nie funkcjonowała w społeczeństwie. Sytuacja zmieniła się dopiero pod koniec lat 80 tych. Pojawiły się pierwsze wspomnienia, publikacje a środowiska byłych więźniów politycznych z czasów stalinizmu odzyskały głos.  

Kpt. S. Kulig / arch. rodzinne

Kapitan Stefan Kulig „Gorol”  

Stefan Kulig urodził się w 1926 r. w Obłazach Ryterskich koło Piwnicznej, w powiecie nowosądeckim. Kiedy wybucha II Wojna Światowa Stefan ma tylko 13 lat. Przesiąknięty patriotyzmem i opowieściami ojca z czasów poprzedniej wojny wstępuje do Związku Walki Zbrojnej – późniejszego AK, po zaprzysiężeniu przyjmuje pseudonim konspiracyjny  Gorol. Jest młody, wydaje się że nie wzbudza podejrzeń Gestapo, udając pomocnika bacy zajmuje się przeprowadzaniem żołnierzy, oficerów i innych na szlaku Rytro-Piwniczna-Stara Lubovla.  Pełni funkcję kolportera prasy podziemnej, informuje o ruchach wojsk niemieckich. W domu bywa rzadko, dla bezpieczeństwa bliskich, jednak Wigilię 42 r., postanawia spędzić w rodzinnym gronie. Nad ranem w Boże Narodzenie zostaje aresztowany i przewieziony na Komisariat Gestapo w Nowym Sączu. Jest bity i torturowany, ale nie daje się złamać. Nie złamią go także w tarnowskim więzieniu, ani w obozie KL Auschwitz-Birkenau, Sachsenhausen i Ravensbrück. Przeżyje bicie, poniżenie, głód, pracę ponad siły w fabryce samolotów Heinkel w Bart i eksperymenty medyczne. A kiedy w maju 45 r. odzyska wolność na piechotę wróci do Ojczyzny. Po powrocie, wraz z kolegami z AK organizuje walkę z reżimem komunistycznym, wstępuje do Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej.  Jest kilkukrotnie wzywany przez UB, przesłuchiwany, torturowany, ironią losu w tym samym miejscu w którym przesłuchiwało go Gestapo. W 1948 r. wyrokiem sądu zostaje skazany na 5 lat więzienia za działalność w PPAN, trafia do kolejnych Karnych Obozów Pracy, gdzie pracuje ponad siły przez 7 dni w tygodniu. W styczniu 1952 r. ulega wypadkowi, dzięki czemu miesiąc później wychodzi na wolność. Pozostaje jednak pod obserwacją UB. W tym samym roku zakłada rodzinę, pracuje, rodzą się kolejne dzieci. Na docenienie poświęcenia dla Ojczyzny przyjdzie mu czekać  45 lat.
1997 r.  – Krzyż Kombatancki
1999 r. – Złoty Krzyż Kombatancki
2014 r. – nominacja na stopień kapitana

Ks. W. Gurgacz / arch. IPN

Ks. Władysław Gurgacz ps. „Sem” – kapelan Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców

 

Władysław Gurgacz urodził się w 1914 r. w Jabłonicy Polskiej nieopodal Krosna.
W obliczu zbliżającej się wojny młody kleryk składa na Jasnej Górze „Akt całkowitej ofiary” za Ojczyznę w potrzebie. Po wybuchu wojny kontynuuje naukę, między innymi w Nowym Sączu, oraz przyjmuje święcenia kapłańskie. Wiosną 1945 r. młody Jezuita trafia do gorlickiego szpitala na leczenie, nie lubi się nudzić, więc równocześnie pełni funkcję kapelana. To tu po raz pierwszy styka się z działającą na Sądecczyźnie Polską Podziemną Armią Niepodległościową, składającą się głównie z młodzieży z Nowego Sącza i okolic. Po wojnie zostaje kapelanem sióstr służebniczek w Krynicy. Od 1948 r. uznaje za swój obowiązek roztoczenie opieki duszpasterskiej nad partyzantami. Jednocześnie głosi płomienne kazania w których krytykuje rozbieżności między rzeczywistością komunistyczną a nauką Chrystusową. Takie postępowanie zwraca uwagę władz komunistycznych, ksiądz jest pod stałą obserwacją UB i MO, dwukrotnie próbują go zamordować. W obliczu bezpośredniego zagrożenia życia za namową partyzantów postanawia się ukrywać, to jednak jest niezgodne z regułą zakonną. Pozostanie w partyzantce oznacza wykluczenie z zakonu, pozostawienie partyzantów może oznaczać że, pogubią się moralnie, a prowadzone przez nich działania nie będą zgodne z etyką Kościoła. Mimo sprzeciwu przełożonych pozostaje z leśnymi. W 1949 r. oddział „Żandarmerii” nękają coraz częstsze obławy UB i KBW. Partyzanci potrzebują środków do zalegalizowania nowego życia na ziemiach zachodnich, planują jednorazową akcję rekwizycji pieniędzy należących do banku państwowego w Krakowie- podczas akcji wszyscy, oprócz księdza, zostają złapani. Ksiądz zgłasza się sam, co daje komunistom pretekst do rozpętania nagonki na Kościół katolicki. Proces jest niezwykle szybki i pokazowy.  Duchowny i dwóch partyzantów zostają skazani na śmierć, wyrok zostaje wykonany 14 września 1949 r.
2008 r. – prezydent RP Lech Kaczyński pośmiertnie odznacza Ks. Gurgacza Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski –przekazanie odbywa się w kościele jezuickim p.w Ducha Świętego w Nowym Sączu.

Kpt. J. A. Stojek / arch. IPN

Kapitan Józef Adam Stojek „Gryzoń”

Józef Stojek urodził się w 1925 r. we wsi Gołąbkowice pod Nowym Sączem  – dziś jest to dzielnica miasta.
Kiedy wybucha II Wojna Światowa 14 letni Józef pracuje w sądeckim ZNTK jako uczeń tapicerski. Jednym z jego obowiązków staje się wykonanie dekoracji w Domu Pierackiego w którym Niemcy organizują różne uroczystości, po których musi też posprzątać. Pijani hitlerowcy często pozostawiają broń, którą Józef dostarcza członkom Batalionów Chłopskich, do których sam należy. W 1944 r. zostaje ostrzeżony że idą po niego – ucieka do lasu. Po wojnie angażuje się w działalność antykomunistyczną, wstępuje do oddziału „Okrzei”, jest łącznikiem między członkami oddziału, informuje o spotkaniach, planowanych akcjach, działaniach UB. W 1946 r. oddział zostaje rozbity a Józef po raz pierwszy trafia do więzienia, jest przesłuchiwany przez UB.
W 1947 r. gdy ogłoszono amnestię, wraz z innymi partyzantami postanawia wyjść z lasu. Dalsza walka z narzuconym ustrojem  wydaje się być bezsensowna, rządy zachodnie uznały Polskę, nastąpiła wymiana ambasadorów. W 1952 r. zostaje aresztowany po raz drugi, komuniści aresztują wszystkich, którzy kiedyś działali w podziemiu.  Józefowi przypisują udział w majowej akcji z 1947 roku w Sopatowcu pod Skałką, podczas wysiedlania Łemków,  przyznaje się do winy, wie dobrze że gdyby powiedział co naprawdę tam robił groziłaby mu kara śmierci. Trafia najpierw do siedziby PUBP przy ulicy Czarnieckiego w Nowym Sączu. Potem jest zakład karny na Montelupich w Krakowie, Nowy Wiśnicz, obóz pracy w Potulicach, kopalnia w Knurowie. Z więzienia wychodzi 26 czerwca 1956 r., do końca komunizmu będzie inwigilowany.
2009 r.  – odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski .

Por. Tadeusz Ryba „Jeleń”

Tadeusz Ryba urodził się 1 stycznia 1928 r. we wsi Barnowiec,  położonej niecałe 18 kilometrów od Nowego  Sącza. Po wojnie uczęszcza do Liceum Pedagogicznego w Nowym Sączu, tu angażuje się w działalność antykomunistyczną i przystępuje do konspiracyjnej Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców. Już rok po utworzeniu PPAN liczy około 40 członków i 6 placówek: Nowy Sącz oraz wsie Jelna, Miłkowa, Młodów, Rytro i Wróblik Królewski. Wraz z rozrastaniem się organizacji z jej struktury wyodrębniony zostaje Wydział Wojskowy Żandarmeria. Jeleń, który doskonale zna okolice zostaje łącznikiem. Tymczasem sądecki Urząd Bezpieczeństwa powoli orientuje się, że na jego terenie rozwija się działalność antykomunistyczna. Między sierpniem a wrześniem 48 r. dochodzi do masowych aresztowań. Ci, którym uda się ich uniknąć schronią się w lesie,  do oddziału dołączy także Tadeusz Ryba. Organy bezpieczeństwa posiadają już sporo informacji o grupie leśnej, pod koniec lutego 1949 r., szykują obławę. Konsekwencje nieudanej akcji Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego ponosi ludność wsi Barnowiec, która pomagała partyzantom. Z końcem maja 1949 oddział dzieli się na trzy grupy, jednocześnie dowódca poszukuje rozwiązań, które zapewnią bezpieczną przyszłość członkom oddziału. Jednym z nich jest ucieczka do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Austrii. Tadeusz znajdzie się w grupie 9 partyzantów, którzy podejmą próbę przedostania się na zachód. Schwytany, podczas zasadzki polskiej i czechosłowackiej bezpieki początkowo zostanie skazany na dożywocie, zamienione w 53 r. na 12 letni wyrok. W lipcu 1956 r. komuniści ogłoszą amnestię. Tadeusz Ryba opuszcza więzienie, ale jego „opiekunowie” nie opuszczą Go aż do zmiany ustroju.
Por. Tadeusz Ryba zmarł 6 października 2016 r., jest pochowany na cmentarzu w Zawadzie.
Odznaczony Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Weterana Walk o Wolność i Niepodległość, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz złotym medalem „Za zasługi dla obronności kraju”.

S. Piszczek / arch. IPN

Stanisław Piszczek „Okrzeja”

Stanisław Piszczek, urodził się w 1923 r. w Siekierczynie w powiecie limanowskim. Od jesieni  1945 r. Stanisław uczęszcza do Gimnazjum im. Bolesława Chrobrego, tu spotka się z młodzieżą taką jak on, doświadczoną w boju i mającą partyzancką  przeszłość. Z tych młodych ludzi utworzy antykomunistyczny i niepodległościowy Oddział Wypadowy Armii Krajowej „Grom”. W jego szeregach znajdą schronienie zagrożeni aresztowaniami byli żołnierze 1. Pułku Strzelców Podhalańskich AK i  młodzież z sądeckich szkół, która uciekła do lasu przed poborem do „ludowego” wojska. Zimą 1945 roku, oddział Okrzei przystępuje do działań zbrojnych, rozbraja posterunki Służb Ochrony Kolei, Milicji Obywatelskiej, zdobywa broń i umundurowanie. Oddział rekwiruje mienie państwowe. Jednocześnie ludzie Okrzei zajmują się rozwieszaniem antykomunistycznych ogłoszeń. Tuż po Nowym Roku „leśni” wysadzają w centrum Nowego Sącza pomnik wdzięczności dla Armii Czerwonej, postawiony za pieniądze sądeczan,  ze zbiórki na pomnik Ofiar Oświęcimia. Zimą 46 r. wykonają wyroki śmierci na kobiecie oskarżonej o współpracę z Gestapo oraz funkcjonariuszu PUBP i sowieckim funkcjonariuszu „Smiersza”. Późną wiosną 46 r. dochodzi do tarć w oddziale, w wyniku których powstają  trzy grupy zbrojne, jednocześnie Okrzeja traci autorytet. Postanawia ustąpić ze stanowiska dowódcy i przerwać działalność partyzancką. 23 sierpnia wyjeżdża do Poznania.  Jego partyzanci w różnym czasie podporządkują się Zgrupowaniu Partyzanckiemu „Błyskawica” Józefa Kurasia „Ognia”.