Powiew Lata i Świeżości

| Dodano: 22 lipca 2017
image_pdfimage_print

Urząd Miasta Nowego Sącza, Agata Kuś i Majru Natural Cosmetics zapraszają do Centrum Informacji Turystycznej (ul. Szwedzka 2) na wystawę malarstwa, sztuki użytkowej i naturalnych kosmetyków. Wernisaż odbył sie w czwartek 3 sierpnia o godzinie 17.00. Wystawa będzie prezentowana do 17 sierpnia 2017 r.

Tak było podczas wernisażu:

O mnie , czyli o autorce
Pochodzę z Mokrej Wsi koło Podegrodzia. Jak sama nazwa wskazuje nie jest to miasto, ani mała miejscowość, wieś, to wieś. Dzieciństwo na wsi, pasienie krów i inne obowiązki nie przeszkadzały mi w podziwianiu przyrody. Spóźniałam się przez to do szkoły, błądziłam głową w chmurach, a nauczycielka mówiła, że myślę o niebieskich migdałach zamiast o lekcji. Nie wiem jak wyglądają niebieskie migdały i przysięgam, że gdyby mi o nich nie mówili, to nawet bym przez chwilę nie pomyślała. Przysięgam 😉

Przez to wiejskie życie poszłam do szkoły rolniczej, zamiast plastycznej. Potem przez 10 lat dorosłego życia byłam tak zwaną „kurus domestus”. Zajmowałam się dziećmi, gotowałam obiady, pomagałam mężowi w uprawie warzyw. Czasem myślałam o niebieskich migdałach, co oznaczało, że co jakiś czas wyrzucałam smacznie przypalony garnek. Gotować podobno umiem, a to, że przypalam jest tylko i wyłącznie winą migdałów (niebieskich) . Dobrze, że teraz mam na co złożyć…

Myślałam, że na emeryturze będzie dobry czas na malowanie, ale chyba nie będę miała emerytury, a może jej nie dożyję. Zaczęłam malować około 2004 r. za namową brata Tomka, który namiętnie dłubał w lipowym klocku. Tomek przestał rzeźbić, a mnie nie przeszło… Jednak malarką zostałam nazwana dużo później, gdy Kasia poszła do przedszkola i przy rozmowie o zawodach powiedziała publicznie: „Moja mama jest mararką”. Co miałam zrobić? Przecież nie zawiodę dziecka.

Jestem uzależniona od zapachu terpentyny i od kawy. Czasem zdarza mi się zanurzyć terpentynowy pędzel w kawie…Smak nie do opisania 🙂

Gdy ktoś ma w życiu jakieś powołanie, to będzie to robił bez względu na wykształcenie i przeciwności losu, a może na przekór wszystkiemu. Mam pięcioro dzieci i to co robię jest dowodem na to, że dzieci w niczym nie przeszkadzają. Zmuszam je czasem do niewolniczej pracy z różnym skutkiem. Mam dzięki temu ciasteczka na wernisaż 🙂

Odkąd pamiętam chciałam malować, kręcił mnie zapach farb i terpentyny gdy podglądałam malującego wujka Jaśka. Próbowałam malować na różnych materiałach i różnymi technikami. Szukałam czegoś co byłoby tylko moje. Dwa lata temu zakochałam się… Zakochałam się z wzajemnością. Zmysłowa delikatność, czuły dotyk, każda kobieta o tym marzy. Zakochałam się w jedwabiu i jeszcze mi nie przeszło 🙂

Kolejnej wiosny też się zakochałam, w zakwasie chlebowym… ale to już temat na inne spotkanie. Ciekawa jestem co mi przyniesie wiosna, która jest przede mą. Miałam pisać o moim malarstwie? Może następnym razem… Ale niczego nie obiecuję, bo przecież ja się nie znam na malarstwie.

Miłego oglądania! Wpisujcie się, bo też chcę Was poznać.

Pozdrawiam ciepło
Poważna mararka, matka i kura domowa
Agata Kuś

3 – 17 sierpnia 2017

Majru Natural Cosmetics to pierwsza nowosądecka manufaktura kosmetyków naturalnych, założona przez małżeństwo – Ewę i Janusza Trzcińskich. Celem manufaktury jest wytwarzanie kosmetyków jak najlepszej jakości, małymi partiami, ze składników naturalnych, głównie roślinnych. Produkty Majru Natural Cosmetics mają być przede wszystkim przyjazne dla naszego zdrowia, kondycji naszej skóry. Konieczność ich wytwarzania została zapoczątkowana amatorsko, w domu, aby poradzić sobie z długoletnimi problemami skórnymi późniejszego założyciela firmy. To bardzo szybko się udało, w związku z czym zrodził się pomysł kontynuowania produkcji na szerszą skalę, oficjalnie. Po spełnieniu wszystkich niezbędnych procedur i formalności, firma Majru Natural Cosmetics rozpoczęła działalność w lutym 2017 roku, po ponad roku przygotowań.

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Category: Polecane

Comments are closed.